poniedziałek, 20 grudnia 2010

W końcu serca

Parę postów wcześniej pisałam o sytuacji, w której zabierasz się za zrobienie jakiejś rzeczy i to bez znaczenia jaką formą rękodzieła się zajmujesz. Masz plan, wizję jaki powinien być efekt końcowy. Jednak po zakończeniu coś jest nie tak jak powinno czy miało wyglądać w naszej wyobraźni. Tak właśnie podeszłam do pierwszych serc decoupage i nie jestem zadowolona z efektu szczególnie pierwszych (wielkich niebieskich), które pokaże. Mam nadzieję, że przy drugim podejściu (nie wiem kiedy, bo teraz z braku funduszy zabieram się za butelki i słoiki) będę bardziej z efektu zadowolona.





P.S. Zdjęcia niestety robione przy niezbyt dobrym świetle...
Pozdrawiam gorąco i dziękuję za odwiedziny i komentarze :-))

6 komentarzy:

  1. Serducha piękne! Niebieskie mnie zauroczyły! Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te serducha! One są z jakiejś masy czy drewniane? Noszę się z zamiarem zrobienia czegoś podobnego ale nie wiem jak się do tego zabrać na razie..

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło mi, że się Wam podobają. Akurat te serca są z płyty MDF, ale można kupić jeszcze ze sklejki - są wtedy lżejsze, bo te są dość masywne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Może i myślałaś o czymś innym, ale mnie jak je widzę - to nie powiem nic złego - bardzo fajne są!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne serduszka z motywem róży, super romantyczne:-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń